niedziela, 8 maja 2016

Szmaragdowy Atlas - John Stephens

Szmaragdowy Atlas -  John Stephens




TROJE DZIECI
DWA ŚWIATY
JEDNA PRZEPOWIEDNIA

  Pewnej zimowej nocy troje małych dzieci zostaje wyrwanych z domu rodzinnego przez siły ciemności. Dziesięć lat później Kate Michael i Emma wciąż tułają się po sierocińcach i  nie mają pojęcia, gdzie się podziali ich rodzice. Odpowiedź może dać zaczarowany Atlas. Uwalniając drzemiącą w nim moc, dzieci przenoszą się do miejsca, którym włada piękna księżna dowodząca armią upiorów. Kate i jej młodsze rodzeństwo przeżyją niewiarygodną przygodę – odnajdą uwięzione dzieci, staną oko w oko z wilkami, stoczą wiele bitew, spotkają olbrzymów i rozpoczną poszukiwania trzech ksiąg o niewyobrażalnej mocy. Obfitujący w wartką akcję, humor i emocje Szmaragdowy Atlas to pierwszy etap wyprawy Kate, Michaela i Emmy do dziwnych, niebezpiecznych krain oraz w głąb samych siebie; opowieść o trojgu dzieci, które wyruszają na ratunek swojej rodzinie, a dowiadują się, że przyjdzie im ratować cały świat.

  Muszę się przyznać, że po tę książkę sięgnąłem z ciekawości. Zaintrygował mnie tytuł i po części okładka. Był to strzał, czy celny? Przekonałem się czytając Szmaragdowy Atlas. Cały ten świat autor opisał tak barwnie i wyraziście, oddając wszystko w idealny wręcz sposób. Jest to niesamowita przygoda trójki rodzeństwa w której każdy znajdzie swojego ulubieńca i porówna z samym sobą.
  Wartka akcja powoduje iż nie sposób się nudzić, idealna książka na weekend lub wolny wieczór. Nutka horroru, tajemnicy, emocji, melancholii, akcji oraz dobrego humoru zagwarantuję godziwą rozrywkę i to każdemu. Wykreowane tak ciekawe postacie, przerażające i dziwne o różnorodnych charakterach wciągną tak jak cały ten kolorowy, a zarazem mroczny świat.

Kate: najstarsza z rodzeństwa. Jedyna pamięta rodziców. Obiecała opiekować się bratem i siostrą aż do ich powrotu.

Michael: mól książkowy dręczony we wszystkich sierocińcach. Uwielbia powieści o magii, zwłaszcza te w których, występują krasnoludy.

Emma: mała, ale waleczna. Dla rodzeństwa zrobi wszystko. Uważa Michaela za dziwaka, lecz pobije każdego, kto to powie.

Wspólnie przekonają się, że: 
Magia istnieje. 
Emma zna słowo „proszę”. 
Tylko oni mogą uratować świat. 
Największym zaskoczeniem będzie to drugie…

  Nawiązująca do najlepszych tradycji powieści fantasy autorstwa C. S. Lewisa, J. K. Rowling i Philipa Pullmana książka była bestsellerem „New York Timesa” i Książką Kwietnia 2011 Amazonu; ukazuje się w kilkudziesięciu krajach świata...

Tytuł: Szmaragdowy Atlas
Tytuł oryginału: The Emerald Atlas, The Books of Beginning
Autor: John Stephens
Wydawnictwo: Bukowy las
Przekład: Iwona Michałowska - Gabrych
Projekt okładki : Jeff Nentrup
Korekta: Anna Miecznikowska
Ilustracje w książce: Grady McFerrin
Ilość stron : 400

  Pozdrawiam ciepło!
Tom 18


piątek, 6 maja 2016

Zapowiedzi majowe

Zapowiedzi majowe
Jak ten kwiecień szybko zleciał , pamiętam jak nie dawno dawałam premiery kwietniowe a tu już maj. Jak ten czas szybko leci i znowu przed nami kolejne premiery książek.

To skomplikowane - Jessica Park - Premiera: 11 maja 



Matt jest wysoki, ciemne blond włosy opadają mu na oczy. Nosi koszulkę z napisem: „Nietzsche to mój ziom”. Julie bardzo go lubi.

Jest jeszcze Finn. Nigdy go nie spotkała… Ale to za nim szaleje.

Skomplikowane? Dziwne? Nie da się ukryć!

W domu Watkinsów zdecydowanie coś nie gra. Rodzice są mili, ale jakby nieobecni. Matt jest piekielnie zdolnym studentem matematyki, ale nawet kabelek USB nawiązuje kontakty łatwiej niż on. Celeste wyraźnie odstaje od rówieśników i ma pewien baaardzo dziwny zwyczaj…

Jest jeszcze najstarszy brat, Finn: zabawny, mądry, wrażliwy, otwarty… Tylko że kompletnie nieosiągalny. Można z nim pogadać tylko na czacie.

Julie, która właśnie zaczęła studia, zamieszkuje właśnie z nimi. Nie przypuszcza, że stanie się kimś ważnym dla rodziny Watkinsów. I że to będzie aż tak skomplikowane.

Jedyna: Marisa De Los Santos - Premiera 6 maja


Eustacia „Taisy” Cleary kochała w życiu trzech mężczyzn: Bena Ransoma – kolegę ze szkoły, swojego brata bliźniaka Marcusa i Wilsona Cleary – uczonego, wynalazcę, podrywacza, milionera i błyskotliwego dupka – swojego ojca.
Przed siedemnastoma laty Wilson porzucił żonę i dwoje dzieci dla nowej rodziny. Od tamtego czasu Taisy widziała się z nim tylko raz. A teraz, dwa tygodnie po ciężkim zawale, Wilson wzywa Taisy do swojego domu – w mieście, w którym się wychowała i którego w dorosłym życiu nigdy nie odwiedziła. Taisy szybko się przekona, że Wilson nadal jest oziębły i władczy, a Ben, jej dawny chłopak, wciąż chowa do niej urazę. Mimo wszystko ma nadzieję na odnowienie tej znajomości. Niełatwa okazuje się również relacja z szesnastoletnią Willow, zaborczo zazdrosną o ojca przyrodnią siostrą.

Ciepło, lekko i z humorem, pewną ręką poprowadzona opowieść o tym, jak więzi rodzinne i przyjaźń przetrwają pomimo straszliwych nieporozumień i długo skrywanych tajemnic”.?

Noc Perseidów - Edyta Świętek - Premiera 10 maja

Marzenia się spełniają, jeśli są wypowiadane w Noc Perseidów

Emilia i Tomek wychowywali się razem. Tomek studiował prawo, Emilia pracuje w sklepie spożywczym. Mimo że znacznie się od siebie różnią (wykształceniem, statusem majątkowym, zapatrywaniem na życie) i Tomek ma wątpliwości (jego zdaniem Emilia ma za mało klasy i szyku, powinna także ukończyć studia zaoczne i zmienić pracę), młodzi ludzie postanawiają się pobrać. Ich decyzja nie wzbudza entuzjazmu matki Tomasza..

W dniu gdy Tomek oświadcza się Emilce, poznaje licealną koleżankę narzeczonej, Adriannę. Atrakcyjna kobieta wpada Tomkowi w oko. Chłopak zaczyna porównywać ją z Emilią. Próbuje upodobnić narzeczoną do Ady, z którą przypadkowo kilkakrotnie spotyka się w Krakowie. Jedno z tych spotkań kończy się w hotelowym pokoju. Kilka tygodni później okazuje się, że Ada jest w ciąży. Tomek postanawia się oświadczyć. Przeżywa szok na wieść o tym, kim są rodzice Ady…


Aż po grób - Sara Shepard - Premiera 2 maja 



Emma opanowała udawanie mnie do perfekcji. Nikt nie jest w stanie dostrzec różnic między nami. Dlaczego jednak – choć minęło już sporo czasu, odkąd zginęłam – moja siostra nie robi nic, by dowiedzieć się, co było przyczyną mojej śmierci? Co więcej, w Tucson zjawia się Becky, nasza biologiczna matka, która skrywa kilka mrocznych sekretów. A jeśli wie, że nie żyję? Tym razem gra w kłamstwa, którą prowadzi Emma, może nie ujść jej na sucho…

Uczeń architekta - Elif Shafak - 11 maja 

Intryga, pasja i klątwa w sercu XVI-wiecznego Stambułu.

Dwór Sulejmana szczelnie oplatają intrygi, a w jego sercu trwa bezlitosna walka o władzę. Do sułtańskiej menażerii trafia młody opiekun białego słonia, Dżahan. Wkrótce zostanie uczniem mistrza Sinana, najsłynniejszego architekta imperium osmańskiego. Jego sercem zawładnie córka sułtana – księżniczka Mihrimah, a wyobraźnią – potężne budowle. Chłopiec stopniowo odkrywa, kim jest, a z drobnego złodziejaszka staje się wielkim budowniczym. Meczety, mosty, karawanseraje, pałace, akwedukty – historia Dżahana nieodwracalnie splata się z historią Stambułu, miasta mozaiki, które olśniewa, fascynuje i pochłania. 

Myślę że każdy kto chodź trochę polubił historię Sułtana Sulejmana i jego dynastii z chęcią sięgnie po tę książkę, napewno jest ona napisana inaczej niż to było w serialu. 

Słodka zemsta - Sara Shepard - Premiera 11 maja 


Minęło kilka miesięcy, odkąd zginęłam. Od tamtego czasu moja siostra żyła moim życiem. Wiele sekretów dotyczących mnie, mojej rodziny i przyjaciół wyszło na jaw, ale Emma nadal nie wie, kto jest mordercą.
Gdy moje ciało zostaje odnalezione, sprawy się komplikują. Emma natychmiast staje się pierwszą podejrzaną, więzienie nie jest najgorszym, co może ją spotkać. Człowiek, który mnie zabił, wciąż jest na wolności…

Bardzo mnie ciekawią książki tej autorki muszę je zdobyc i przeczytać bo historia jak widać jest wciągająca 

Miłość i kłamstwa - Cecelia Ahern- Premiera- 20 maja 


Zapomniane dzieciństwo. Odkryte na nowo życie.

A jeśli masz tylko jeden jedyny dzień, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś?

Kiedy Sabrina Boggs przypadkiem natrafia na tajemniczą kolekcję, która znajdowała się w posiadaniu jej ojca, odkrywa prawdę tam, gdzie nigdy nie podejrzewała istnienia kłamstwa. Człowiek, przy którym spędziła całe dzieciństwo, nagle staje się kimś zupełnie obcym.

Chcę was bardzo przeprosić że tak późno wstawiam ten post ale miałam problem z czcionką i nie mogłam dodać.

Myślę że post wam się spodoba i że znajdziecie coś dla siebie ;) Pozdrawiam 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Elyria: polowanie na czarownice - Brigitte Melzer

Elyria: polowanie na czarownice - Brigitte Melzer



Tytuł: Elyria - polowanie na czarownice
Autorka: Brigitte Melzer
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 320
Przekład: Bożena Michałowska - Stoeckle
Korekta: Grzegorz Grygoruk, Dorota Piekarska

Niezliczone stosy rozświetlają noce,
Magia, co zło wszelkie skrywa, jest źródłem nieszczęścia,
Czas oczyszczenia już blisko, ku przestrodze,
Wtedy to ludzie będą do bogów przyjęcia.
                                                                      Z kroniki wizjonera Dal Caiss


Kiedy ludzie wyznawali prastarą wiarę celtycką, grupa druidów i uczonych zawiązała tajny Krąg Obserwatorów, by gromadzić pradawną wiedzę magiczną. Niestety, jeden z jej członków, opanowany żądzą władzy, przywołał na ziemię demona, który zaczął siać zniszczenie. By go pokonać, druidzi przystąpili do magicznego rytuału, ale zabrakło im ważnego magicznego atrybutu - Świetlistego Naczynia. Nikt nie wiedział, czym on jest. Elyria ma osiemnaście lat i wbrew swojej woli zyskuje potężną moc, nad którą nie potrafi zapanować. Minie wiele czasu nim ona sama i życzliwi jej ludzie zrozumieją, że jej imię to w języku elfów Świetliste Naczynie, a jej przeznaczeniem jest wybawić świat od mocy demona...

 Jest to wciągająca książka przepełniona magią i historią druidów. Elyria mnie oczarowała, czułem to co ona, widziałem i nawet myślałem tak samo podczas lektury. Współczułem jej tej niewiedzy kim jest i bałem się razem z nią tego co może się stać. Na szczęście są jeszcze dobrzy ludzie, którzy jej pomogli, jak? Tego nie zdradzę, nie chcę wam zabierać tej przyjemności, abyście mogli tą tajemnicę w pełnym podnieceniu odkryć sami w pełnej krasie. Zapierający dech w piersiach bieg wydarzeń i niezwykła miłość tworzą wyborną powieść z gatunku fantasy.

  Podsumowując: Elyria wstrząsnęła moimi uczuciami, ten strach, ból, tajemnicza moc, zagadki różnego rodzaju i niezwykle barwne postacie warte są tego by sięgnąć po tę książkę. Polubicie Elyrie, a w bohaterce i innych postaciach ujrzycie samych siebie. Ta emocjonująca, barwna, sentymentalna i wyjątkowo tajemnicza opowieść z dużą ilością magii oraz szczyptą lubczyku jest dla Ciebie. Wystarczy zajrzeć do dobrej księgarni lub biblioteki jeżeli posiadają tę książkę.

  Napiszcie w komentarzu czy sięgniecie po tą książkę, a naprawdę warto, lub podzielcie waszymi krótkimi odczuciami jeśli czytaliście.

Pozdrawiam
Tom 18

środa, 27 kwietnia 2016

Wywiad z blogerką #1

Wywiad z blogerką #1
Witam 

Dziś mam dla was trochę inny post niż zazwyczaj ale też w temacie książek. Postanowiłam że raz na jakiś czas będę przeprowadzać wywiady z blogerami/blogerkami którzy też prowadzą blogi w tematyce książek. Pierwszą osobą z którą przeprowadziłam wywiad jest Natalia z bloga ksiazkowe.pl. Zapraszam na wywiad ;)




Ja: Hej chcę ci bardzo podziękować za to że zgodziłaś się udzielić wywiadu, i zapytać jak długo prowadzisz bloga?

Natalia: Cześć. Wielkie dzięki za propozycję, cała przyjemność po mojej stronie. Książkowe Kocha, Nie Kocha prowadzę od ponad 3 lat. Od czasów szkoły podstawowej uwielbiałam taką formę działalności w Internecie - wtedy pisałam fan-fiction o Hermionie Granger i potterowskim świecie, w gimnazjum tworzyłam ze znajomymi historię opierającą się na kulturze indyjskiej, w liceum zaś opublikowałam prolog i pierwszy rozdział powieści o pewnym milionerze i dziewczynie z sierocińca, której jednak nigdy nie skończyłam z różnych powodów. Gdy po liceum miałam wolny rok, założyłam KKNK. Jak dotąd, staram się godzić prowadzenie go ze studiami i mam nadzieję, że nikt nie ma mi obecnie za złe rzadszego pisania i publikowania tekstów. Niestety wisi mi nad głową praca licencjacka. Trzeba swoje zrobić :)

Ja: Co cię skłoniło do założenia go 

N: Od kiedy tylko zaczęłam czytać, uwielbiałam rozmawiać z innymi o książkach. Najczęściej wymieniałam się takimi opiniami z mamą. Podczas wspomnianego wcześniej wolnego roku po liceum czytałam naprawdę dużo, więc i często rozmawiałam ze znajomymi. Po pewnym czasie i wymienieniu dziesiątek opinii z Martyną, która obecnie prowadzi oddzielnego bloga (Mowa Książek), postanowiłyśmy wspólnie spróbować swoich sił w recenzowaniu książek dla większej publiki. I tak to wszystko wyszło :) Obecnie prowadzę KKNK sama, jednak niezwykle ciepło wspominam te niecałe trzy lata współpracy :)

Ja: Ostatnio byłaś na spotkaniu z Collen Hoover, jakie odniosłaś wrażenia, co do tego spotkania. 
Jaka ona jest ?

N: O rany, od spotkania minęło już kilkanaście dni, a ja wciąż jestem zachwycona. Miałam przyjemność poznać osobiście nie tylko samą Colleen i spędzić z nią połowę dnia, ale również spotkać wielu fanów bloga, którzy zatrzymywali mnie w Arkadii i pytali, czy to ja, czy nie ja. To było niesamowicie miłe, więc jeśli ktoś z Was to czyta - dzięki! Niesamowicie miło było mi Was poznać. Sama Colleen jest niesamowita. Opowiadała mi różne ciekawe rzeczy, dużo się śmiałyśmy :)

Ja: Masz jakąś swoją ulubioną książkę/ serię 

N: Wiesz, że pytanie książkoholika o wybranie ulubionej książki jest jak pytanie matki o wskazanie ulubionego dziecka? Złapałaś mnie dziś w tak dobrym humorze, że odpowiem przekornie - moją ulubioną powieścią jest moja własna. Pracuję nad nią już naprawdę długo i wiem, że w końcu ją wydam. A że jestem zakochana w głównym bohaterze...Sama rozumiesz.

Ja: Jakie książki najczęściej czytasz ??

N: Z ładną okładką :) A tak na serio, czytam głównie literaturę erotyczną, powieści młodzieżowe (unikam jedynie tych poruszających temat choroby, bo większość dotyczy tematyki nowotworów, której autorzy nie umieją opisać, a ja niestety znam ją od podszewki), romanse i fantastykę Rzadko sięgam po inne gatunki - przygodówki, obyczajówki, kryminały i horrory mnie nie interesują.

Ja: Jak przyjmujesz to gdy ktoś wyraża się krytycznie o twoim blogu. Przejmujesz się hejtami jeśli są takie 

Jeśli krytyka jest konstruktywna, to ją przyjmuję i zastanawiam się, jak mogę zmienić to, co nie podoba się czytelnikom. Oczywiście jeśli to tylko jedna opinia w morzu innych pozytywnych, to mam na względzie fakt, że wszystkim nigdy nie uda się dogodzić. Niemniej staram się zawsze odnosić do uwag czytelników

Ja: Ile czasu zajmuje ci napisanie posta na blogu 

N: Zależy, jaki to post. Jeśli chodzi o recenzje, jedne pisze się w godzinkę, nad innymi siedzę kilka dni - do opisania niektórych książek po prostu braknie słów. Wywiady - to znacznie więcej roboty, dlatego na blogu pojawia się ich tak mało. Zapowiedzi tworzy się najszybciej - i tak często przeglądam zapowiedzi wydawnicze, więc zapisanie sobie okładek na dysku i wrzucenie ich potem do jednego postu to ok. pół godziny do godziny roboty. Niemniej najprzyjemniej tworzy mi się wszelkie listy Zawsze mam przy nich dużo zabawy.

Ja: Co czujesz gdy czytasz książkę a później dzielisz się nią poprzez recenzje 

Jestem zawsze bardzo ciekawa, jak czytelnicy odbiorą moją opinię, czy uda mi się kogoś zachęcić (lub też zniechęcić, jeśli książka była naprawdę zła) oraz co o danej pozycji sądzą osoby, które zdążyły się z nią już zapoznać.

Ja: Jaką radę mogłabyś dać początkującym blogerom i innym którzy kochają książki.

Jeśli kochasz pisać o książkach, po prostu to rób. Pasję widać. Jeśli będziesz się do czegokolwiek zmuszać, możesz być pewny, że czytelnicy to zauważą. Nie ma nic piękniejszego niż robienie czegoś z zamiłowania

Jeszcze raz dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga. Pozdrawiam 😊😊

Ja również dziękuję za to, że pomyślałaś o mnie :) Gorąco pozdrawiam wszystkich czytelników - zarówno Twoich, jak i KKNK! 

Jeszcze raz bardzo dziękuje Natalii że się zgodziła udzielić wywiadu i gorąco was zapraszam na jej bloga Ksiazkowe"kocha nie kocha"


I tak o to doszliśmy do końca wywiadu , mam nadzieję że wam się
spodoba bo już niedługo pojawi się kolejny wywiad :) 

Pozdrawiam 

  

czwartek, 21 kwietnia 2016

Ars Dragonia - Joanna Jodełka

Ars Dragonia - Joanna Jodełka

  Szesnastoletni Sebastian Pitt przyjeżdża do Poznania na pogrzeb dziadka, który umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy komuś zależało na tym by chłopak pojawił się w mieście właśnie teraz? Może tajemniczej Lunie ratującej go z opresji? Albo podejrzanemu mężczyźnie, który pozastawia za sobą ślady dziwnej mazi?
Pytania się mnożą tak jak i ilość niebezpieczeństw. Czy Sebastian dowie się, dlaczego zginął dziadek i odkryje czym zajmuje się tajemnicza organizacja Ars Dragonia? I czy możliwe jest by stwory z poznańskich kamienic… ożyły?

  – Czytając Ars Dragonie Joanny Jodełki poczułem się zafascynowany całą historią jaką stworzyła w mistrzowski sposób łącząc świat teraźniejszy z fikcją i przeszłością. Zwykły nastolatek na którego głowę spada masa wydarzeń, już samo to wciąga w bieg zdarzeń dopracowanych w precyzyjny sposób i dziejących się w zawrotnych prędkościach.
  Wielka tajemnica i szeregi mniejszych pochłania na całe godziny, wątek kryminalny idealnie dopasowany w fantastyczny świat trzymają w pełnej ciekawości czytelnika, a poznańskie kamienice opisane w tak żywy sposób powodują iż ma się wrażenie, że tam się jest. Z początku Sebastian wydawał mi się trochę nierozgarnięty, ale trudno się było mu dziwić wszystko tak nagle na niego spadło. Czy aby na pewno to tylko zwykły pogrzeb, czy coś więcej, to dopiero początek zagadkowej i kryminalnej zagadki. Jednak z czasem go polubiłem i teraz z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy tej emocjonującej, owianej tajemnicą historii. Porwał mnie ten tajemniczy równoległy świat, zaciekawiła mnie szczególnie owa tajemnicza Luna.
 Jeśli pragniesz przeżyć to co ja podczas lektury owej książki, wystarczy zajrzeć do dobrej księgarni lub, jeśli jest dostępna, biblioteki.
  – Z czystym sumieniem polecam każdemu kto lubi zagadki oraz mnóstwo tajemniczych i jakże barwnych postaci – niezależnie od wieku. Miłej lektury.

Polecam, ta przygoda to coś niesamowitego, to trzeba przeczytać. Swoje opinie na temat książki i czy waszym zdanie warta jest przeczytania,  piszcie w komentarzu.

Pozdrawiam

Tom 18

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Gra o Tron - George R. R. Martin

Gra o Tron - George R. R. Martin

Autor: George R.R Martin
Wydawnictwo:  Zysk i S-ka
Ilość stron: 841
Tłumaczył: Paweł Kruk

Cykl: Pieśń Lodu i Ognia TOM I

W zachodnich krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam. Tron objął Robert – najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron…

Saga George’a R. R. Martina jest tym czymś, ma w sobie to coś co powinna mieć. Książka ta pojmała moje serce. George R. R. Martin odrodził tradycję epickiej fantasy w stylu tolkienowskim. Ta książka mimo swej grubości jest w stu procentach warta przeczytania mimo głosu pewnych mi znajomych osób, które mówiły na widok takiej cegły: „Człowieku musisz być szalony, że chcesz to czytać. Już sama grubość odstrasza.” – Mogę z czystym sercem powiedzieć teraz, że książka im grubsza tym ciekawsza i każdy kto twierdzi, że ze względu na grubość by nie przeczytał, to sam nie wie co traci…
Tak barwna i ciekawa fabuła, humor, miłość, intrygi, przyjaźnie, poświęcenie i różnorakie postacie opisane w wyśmienity sposób są warte przeczytania, rozpalą twoją wyobraźnie. Każdy wątek jest majstersztykiem i ogromnie cieszę się, że miałem możliwość przeczytania owej książki. Emocjonujące historie każdej postacie wciągną każdego i pochłoną go całkowicie, że zapomni o wszelkich kłopotach.
 – Z początku miałem lekkie wahania sięgając po Grę o Tron, lecz teraz po skończonej lekturze mam ochotę na więcej, jestem usatysfakcjonowany tą książką. W co niektórych postaciach widziałem siebie samego, jestem pewien, że i ty znajdziesz kogoś takiego… Gra o Tron już na ciebie czeka! Zapraszam! 
  – Podzielcie się waszym zdaniem co do książki, jeśli czytaliście, a jeśli nie to czy sięgniecie, bo zaznaczam, że naprawdę warto.

Pozdrawiam ciepło!
Tom 18


czwartek, 14 kwietnia 2016

Papierowe miasta - John Green

Papierowe miasta - John Green
,,Pójdziesz do papierowych miast i nigdy już nie powrócisz."


Tytuł: Papierowe miasta
Tytuł oryginału: Paper Towns
Autor: John Green
Tłumaczenie: Renata Binek
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 393

Błyskotliwa, zabawna i poruszająca powieść drogi o dojrzewaniu, prawdziwej przyjaźni i miłości. 

,,A jeśli zatęsknicie za mną, szukajcie mnie pod podeszwą buta. [Whitman]"

Główny bohater Quentin nazywany przez przyjaciół Q, od zawsze zakochany w swojej wspaniałej , pięknej, zbuntowanej koleżance Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś o czym nie można zapomnieć, teraz chodzą do tego samego liceum , ona jest tą którą każdy zna i każdy o niej słyszał, on za to trzyma się z boku wraz ze swoją paczką. Pewnego wieczoru pod oknem Q zjawa się Margo w stroju nindży i wciąga go w swój plan.  
Po tej nocy znika , nie pojawia się w szkole, i nikt nie wie co się z nią stało.
Rodzice wynajmują detektywa żeby ją odnalazł gdyż to nie pierwszy raz gdy Margo ucieka z domu , niestety bez efektów. Quentin więc postanawia poszukać jej na własną rękę , idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Czy ją odnajdzie i jakie przygody go spotkają w podróży ??

,,Oto,co nie jest w tym piękne:stąd nie możesz zobaczyć rdzy ani popękanej farby,ani całej reszty,ale możesz stwierdzić,jakie to miejsce jest naprawdę.Możesz się przekonać,jakie to wszystko jest sztuczne.Nie jest nawet na tyle trwałe,by je nazwać miastem z plastiku.To papierowe miasto."



,,Nic nigdy nie zdarza się tak, jak to sobie wyobrażamy. [...] Z drugiej strony, jeśli sobie niczego nie wyobrażasz, nigdy nic się nie wydarza."

Papierowe miasta jest drugą książką, którą przeczytałam z autorstwa Johna Greena cóż zawiodłam się trochę , bo liczyłam na coś więcej. Czytając książkę w niektórych momentach miałam ochotę zostawić ją i nie wracać , nie podobało mi się to, że wątek w którym Q bawi się w detektywa ciągnie się tak długo i to, że jej rodzice tak łatwo odpuścili , że przestali jej szukać tak jakby zapomnieli , że ona istnieje.

Były też momenty, które mi się podobały miedzy innymi to jak pod koniec Margo stała się zwyczajną dziewczyną z uczuciami, oraz to, że Quentin mógł liczyć na swoich przyjaciół i wzajemnie taka prawdziwa przyjaźń.
Książkę czyta się w miarę szybko, i zabawnie bo pojawiają się śmieszne momenty.

,,Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi."

Podsumowując mogę powiedzieć, że książka ta nie zalicza się do najlepszych ale do najgorszych też nie , czyta się ją szybko więc to jest plusem. Mogę wam ją śmiało polecić jeśli lubicie takie zagadkowe historię ale też dlatego, żeby poznać historię papierowych miast i dowiedzieć się czemu akurat nosiły taką nazwę. Polecam wszystkim starszym i młodszym każdy może ją przeczytać.
Jeśli już ją czytaliście to podzielcie się swoją opinią.



 

Pozdrawiam
Copyright © Moc Recenzji , Blogger