Autor: Ewa Olchowa
Tytuł: W świecie Łowców
Wydawnictwo: Ewa Olchowa Wydawnictwo jednoosobowe
Ilość stron: 359
Data premiery: 08-11-2019
Stało się. Ziściły się Twoje najgorsze obawy.
Wchłonął Cię świat Łowców, a wraz z nim nadszedł czas próby.
Walczysz o przetrwanie i odkrywasz brutalną prawdę o ich kręgu, w którym nie ma litości dla nikogo – nawet dla swoich.
Co wyniknie ze spotkania z Łowcami?
Czego dowiesz się o nich i o samej sobie?
Jakiego wyboru dokonasz?
Miłość czy życie…
W świecie łowców to druga część sagi Zrodzona, która w dalszym ciągu opowiada historię istot nadprzyrodzonych, jakimi są Luminaci oraz Łowcy, a także ci nieprzemienieni jeszcze w Łowców. W tej części poznajemy bliżej ich świat i miejsce, w którym przebywają.
Rose trafia na Syberię do Macierzy Łowców, gdzie jest okropnie traktowana, poznaje tam życie Łowców, nieprzemienionych i nie tylko. Przeżywa tam ciężkie chwile, ale wie, że nie może się poddać, że musi być silna, inaczej zginie. Rose musi zostać w tym miejscu do czasu przybycia ważnych ludzi ze świata łowców m.in. Lucasa, który chce ją poznać ze względu jej nadzwyczajnego daru, dzięki któremu mogłaby pomagać w bolesnej przemianie tym nieprzemienionym. Dziewczyna poprzez pobyt w Macierzy dowiaduje się różnych rzeczy o sobie i swoim darze.
Will stara się ją wydostać z tego miejsca, iż wie, jakie panują tam warunki. Udaje mu się jedynie załatwić przeniesienie dziewczyny do miejsca z lepszymi warunkami i od tej pory Rose będzie pod opieką jego przyjaciółki Katherine, ale nadal w Macierzy.
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Historia tam opisana wciąga od pierwszych stron i nie przestaje aż do samego końca. Poznajemy nowych bohaterów i ich historie życiowe. Autorka bardzo dobrze wykreowała główne postacie, jak i te poboczne. Okładka jest utrzymana w takim samym stylu jak jej poprzedniczka, dzięki temu razem ładnie się komponują na półce.
Czytając, przeżywałam to tak jakbym tam była i obserwowała wszystko z boku. A sama końcówka jest tak samo zaskakująca, jak w pierwszej części. Moja reakcja, gdy czytałam ostatnie strony, to było takie: dlaczego to już koniec ? Na kolejny tom jednak trzeba poczekać.
Jeśli lubicie taki rodzaj książek to śmiało możecie sięgnąć po serie Zrodzona a na pewno nie będziecie żałować.
A tu link do recenzji pierwszego tomu Wychodząc z ukrycia
https://ewaolchowa.com/








