środa, 9 sierpnia 2017

Maybe Someday - Collen Hoover


Autor: Colleen Hoover
Tytuł: ,,Maybe Someday"
Wydawnictwo: Otwarte 
Ilość stron:440

,,Maybe Someday" to bestsellerowa powieść Colleen Hoover autorki znanej z takich powieści jak ,,Hopeless", ,,November 9" czy ,,Ugly Love". ,,Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między ,,może kiedyś" a ,,właśnie teraz" oraz o emocjach ukrytych między słowami i muzyce, którą czuje się całym ciałem.

Sydney to 22 letnia dziewczyna, której, jakby się przyjrzeć, nie brakuje niczego, studiuje, pracuje, jest w związku i mieszka z najlepszą przyjaciółką. Jej pasją jest muzyka, dlatego przesiaduje wieczorami na balkonie i słucha mężczyzny z naprzeciwka, który gra na gitarze, po czym zaczyna śpiewać do tej muzyki. Niestety w jej 22. urodziny poznaje przykrą prawdę- dwie ważne dla niej osoby ją zdradziły, gdyż jej ukochany chłopak zdradza ją z jej najlepszą przyjaciółką pod ich wspólnym dachem. W jednej chwili jej dotychczasowe życie legnie w gruzach, została bez dachu nad głową i bez pieniędzy a z pomocą przychodzi jej chłopak z naprzeciwka.  

Ridge to utalentowany muzyk twórca piosenek oraz członek zespołu ,,Sounds of Cedar". Tak samo jak Sydney jest w szczęśliwym związku, niestety stracił wenę do pisania piosenek i od dłuższego czasu nic nie może napisać, dopiero gdy poznaje Sydney zaczyna się odblokowywać i tworzyć nowe teksty razem z nią. Od tej chwili nic nie będzie takie samo. Czy poradzą sobie z uczuciem którym darzą się nawzajem?

,,Maybe Someday" w przepiękny sposób opowiada o miłości do muzyki, ukazuje towarzyszące jej uczucia oraz o realizowaniu własnych pasji
Powieść pisana jest z dwóch perspektyw, od strony Sydney i od strony Ridge'a mimo to miałam odczucie, jakby więcej osób opowiadało całą historię. Jest w niej dość dużo humoru różne psikusy oraz pojawiają się zabawne teksty, które mnie rozbawiły. W książce jest poruszone wiele trudnych, ale jakże ważnych tematów takich jak: niepełnosprawność, przyjaźń, trudne dzieciństwo. 
W dodatku książka ma swoją playlistę, której można słuchać czytając i poczuć te emocje jakie towarzyszyły bohaterom podczas tworzenia piosenek. 















Książka swoim przyjemnym do czytania językiem rozkochała mnie już na pierwszych stronach, od samego początku chłonęłam ją z ciekawością i niecierpliwie przewracałam strony, nie mogąc doczekać się co dalej. 

...ludzie nie wybierają, w kim się zakochują. Mogą jedynie wybrać, kogo dalej będą kochać.

Z Colleen Hoover spotkałam się po raz pierwszy czytając właśnie ,,Maybe Someday" wcześniej słyszałam dużo pozytywnych opinii o tej książce jak i o innych powieściach tej autorki, więc postanowiłam się przekonać czy faktycznie jest taka świetna i nie zawiodłam się. Moim zdaniem jest przepięknie napisana i mogę ją śmiało polecić fanom lekkich obyczajówek, jak i wszystkim którzy kochają takie klimaty (książka w połączeniu z muzyką)
Idealnie nada się na czas wakacyjny

8 komentarzy:

  1. Moje spotkania z autorką również zaczęło się od tej książki. Kurczę, było baaaardzo przewidywalna i szczerze, jakoś mnie nie porwała, choć niesamowity klimat tworzy playlista, uwielbiam ją! Ale książka bez tej muzyki? No nie wiem...

    Buziaki ♥
    https://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To książka, z której świata sie nie wychodzi. Ja po dziś dzień słucham playlisty i mam przed oczami sceny z książek, choć czytałam te historię dobre dwa lata temu. Naprawdę cieszy mnie to, kierunków poleca jedna z moich ulubionych książek 😊
    Pozdrawiam Justyna z Książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobała :) Lekka, nieco słodka, ale wzruszająca i pełna emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również zaczynałam przygodę z Hoover od tej książki, to było ponad dwa lata temu :) Wspominam ją miło, ale nie zachwycałam się nią tak jak większość czytelniczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z tą autorką chyba nigdy się nie polubię :) cóż, nie nadajemy na tych samych falach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczęłam swoja przygodę z autorką od "Hopeless" i byłam bardzo zadowolona z tej lektury. Na pewno wywołała we mnie dużo różnorakich emocji. Aczkolwiek, jak do tej pory żadna nie przebiła "Maybe someday". To zdecydowanie moja ulubiona książka Hoover. A playlista jest cudowna - głównie tytułowa piosenka, którą mogłabym słuchać i słuchać ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna książka. Z resztą... Wszystkie książki tej autorki są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również swoją przygodę z Colleen Hoover rozpoczęłam od "Maybe someday". Czytałam ją dawno temu, zaraz po premierze, ale pamiętam, że była nią na maksa oczarowana <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.